Stambuł, strategicznie zlokalizowany na półwyspie Bosfor między Bałkanami i Anatolią, Morzem Czarnym i Morzem Śródziemnym, sukcesywnie był stolicą Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego i Imperium Osmańskiego. Był związany z ważnymi wydarzeniami z historii politycznej, historii religii i sztuki od ponad 2000 lat. Miasto leży na półwyspie otoczonym Złotym Rogiem (Haliç), naturalnym portem na północy, Bosfor na wschodzie i Morzem Marmara na południu. Historyczny półwysep, na którym rozwijały się dawne Bizancjum i Konstantynopol, został otoczony starożytnymi murami, zbudowanymi początkowo przez Teodozjusza na początku piątego wieku. Do arcydzieł Stambułu zaliczają się dawny hippodrom Konstantyna, pochodząca z VI w. bazylika Hagia Sophia i Błękitny Meczet z XVII w. Obecnie, zabytki Stambułu są coraz bardziej zagrożone przeludnieniem, zanieczyszczeniem przemysłowym i niekontrolowaną urbanizacją.

Hagia Sophia

Hagia Sophia, Istambul.

Błękitny Meczet

Cysterna Bazyliki, Hipodrom, Hagia Eiren, Pałac Topkapi

Pałac Topkapi, Istambuł.

Wpis: Zabytkowe dzielnice Stambułu. Kryteria obiektu: K I, II, III, IV. Wpis na listę UNESCO: 1985 r. Wizyta: listopad 2012 r. Numer na liście UNESCO: 356.


Notatka z podróży: Szybko zorganizowany wypad na Bliski Wschód. Pierwszy przystanek na drodze to Stambuł. Wyjazd szczególny, bo poza Sarajewem, Mostarem to brak mi doświadczeń z kulturą islamu. Sześć godzin rekonesansu przed wylotem do Szarm el-Szejk. Zaczyna mi się tutaj podobać!

Tydzień później: Stambuł był ostatnim przystankiem w drodze powrotnej do domu bliskowschodniej wyprawy. Pełna trasa wyglądała następująco:
Wrocław –Berlin Tegel: auto pozostawione na parkingu.
Berlin Tegel – Stambuł (Turcja)- Szarm el-Szejk (Egipt) – samolot. W Stambule miałem ok. 10 godzin na mały rekonesans po tym wielkim i pięknym mieście. Wykorzystałem taxi, tramwaj, metro, nogi 😉 W Szarm przebywałem pół dnia w hotelu Aida (wylądowałem o 4.40 rano) położonym niedaleko portu. Hotel wynalazłem przez booking.com. Ok. siedemnastej wsiadłem na pokład statku MSC Armonia, który był przez tydzień moim pływającym hotelem na trasie: Szarm el-Szejk (Egipt) – Safaga (Egipt)- Elath (Izrael) – Akaba (Jordania)- Sokhna (Egipt)- Szarm el-Szejk (Egipt). Wszystkie wycieczki „zrobiłem” ze statku korzystając z tzw. gotowców. Po skończonym rejsie zamieniłem statek na hotel w Szarm w pobliżu lotniska i plaży. Miałem nawet pół dnia na to by ponurkować. Wcześnie rano wyleciałem z Szarm el-Szejk (Egipt) do Stambułu, gdzie znów miałem cały dzień na zwiedzanie. Po noclegu w pobliżu lotniska rankiem odleciałem do Berlina, by spokojnie wrócić do Wrocławia.
Uff… Nigdzie się nie spóźniłem, wszystkie elementy tej układanki zagrały tak jak trzeba. Pozwoliło mi to w bardzo krótkim czasie na odwiedzenie tych wszystkich miejsc.
Jedyną przykrą rzeczą na którą nie miałem wpływu to zagubiony bagaż główny przez linie Turkish Air na trasie Szarm – Berlin którego nie odzyskałem do dziś. (wpis: 01.01.2013) Ale o tym napiszę wkrótce!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here