Ta historia wydarzyła się naprawdę podczas Turnieju Rycerskiego o Mizerykordię Kasztelana Zamku Wojnowice….

Dosiadłszy koni stanęli naprzeciw siebie dwaj rycerze w pełnej zbroi. Zmierzywszy się wzrokiem, po chwili z impetem runęli na siebie rażąc się nawzajem śmiertelną bronią. Zadawali ciosy jeden po drugim, by wymierzyć ten jeden właściwy, śmiertelny. W obozie przegranych nie u wszystkich zadrżały serca, gdyż tylko jeden rycerz zwycięsko wyszedł z tej morderczej walki… zresztą zobaczcie sami.

Dosiadłszy koni stanęli naprzeciw siebie
Rycerze w pełnej zbroi
Po chwili, z impetem rzucili się na siebie
Raziwszy siebie śmiertelną bronią
Zadawali ciosy jeden po drugim
By zadać ten właściwy
cios śmiertelny.
W obozie przegranych nie u wszystkich zadrżały serca…
Tylko jeden rycerz wyszedł zwycięsko z tej morderczej walki.

Tako rzeczem jako żywo! Wojnowice, 6 lipca na kilka dni przed wielką bitwą pod Grunwaldem.