Alfabet "zachęt" i "zniechęt" do podróżowania z dziećmi

Podróżowanie z dzieckiem - Cytaty pochodzące z rożnych przewodników turystycznych, opatrzone subiektywnym komentarzem.

Złote myśli to w większości oryginalne cytaty, to także wyrwane z głębszego kontekstu, "twórcze zapełniacze stron" jakie znalazłem w książkowych przewodnikach. To rady, przestrogi, itp. sugestie jak podróżować z dzieciakami i czego spodziewać się w opisywanym kraju, miejscu czy mieście. W zamyśle autorów miały stanowić raczej zaproszenie do odwiedzenia danego miejsca. Ale czy na pewno? Przedstawiam wam alfabet "zachęt" i "zniechęt" do podróżowania z dziećmi z moim krótkim komentarzem lub skojarzeniem odnoszącym się do cytowanego opisu miejsca, miasta lub kraju.  

A jak Ateny

Czy wiecie że: "Karmienie kaczek w Ogrodach Narodowych to wielka atrakcja. Ziarna sezamu lub kukurydzy można kupić u okolicznych sprzedawców". "Oblegane są także urządzone w metropolii place zabaw."  - Czy naprawdę musimy jechać aż do Aten? Osobiście zapraszam np. do miasta nad Odrą. I kaczki i łabędzie i place zabaw, a i kukurydza się też znajdzie!

A jak Ateny

B jak Barcelona

Czy wiecie że: "Katalończycy lubią dzieci, toteż na Costa Brava mali goście są zawsze mile widziani. Rodzice powinni pamiętać, że pociechy mogą się łatwo zgubić w wielkim zamieszaniu". -  Może należałoby jednak inaczej zachęcić turystów do odwiedzenia Barcelony z dziećmi? Wszak zgubienie własnego potomka raczej nie gwarantuje czerpania przyjemności ze zwiedzania tego pięknego miasta. 


"Na Ramblas uwagę najmłodszych przykuwają uliczni artyści. Oto rzymski legionista groźnie wymachuje mieczem, Maur w barwnych szatach spogląda na żydowskiego mędrca czytającego księgę". - Legionistę to może i dzieciaki jeszcze rozpoznają, ale z Maurem i mędrcem z Syjonu to mogą mieć lekki problem. Nawet rodzice.

B jak Barcelona

C jak Cypr, Północ i Południe

A wiecie że: "Cypr jest bardzo przyjazną dla dzieci wyspą. Grecka serdeczność łączy się z brytyjską troską". - Nawet w tym opisie uwidocznił się podział wyspy.

D jak Dania, Kopenhaga

Komu wpadło do głowy że w Kopenhadze: "Można znaleźć wiele atrakcji dla dzieci m.in.: sieć miejskich pływalni, rodzinne wyprawy na basen. W muzeum Narodowym Klunkehjemmet na czas zwiedzania dzieci można zaprowadzić do działu dziecięcego placówki.  W Cirkusmuseet natomiast jest możliwość przetestowania na sobie cyrkowych sztuczek". - Osobiście żałuję, że ominąłem te wszystkie atrakcje i skupiłem się na Syrence. Przetestowania na sobie numeru z przepiłowaniem asystentki tez nie mogę odżałować. Następnym razem namówię córkę na wizytę w Cirkusmuseet. Mam nadzieję, że nie będzie tam przerażającego klauna z czerwonym nosem i wielkimi stopami.

E jak "ech ten Petersburg"

A wiecie że: "Odradzamy zabieranie w podróż dzieci, ze względu na uciążliwości, które miasto, takie jak Petersburg, stwarza im i ich opiekunom", ale jeśli już tu trafiliście pamiętajcie: "Wszystkie dzieci naturalnie lubią cyrk". - I tym sposobem dzieci zostają w domu, a my spędzamy bezstresowe wakacje w Petersburgu. Biorąc pod uwagę inne atrakcje kraju do którego jedziemy, to może być naprawdę niezapomniany wyjazd! Petersburg to zdecydowanie mój numer (może nawet jeden) z podium w tym zestawieniu.

No to zostawiamy? :)

F jak Fuerteventura

"Doskonałe miejsce na wypoczynek z dziećmi, jazda na osiołku czy przejażdżka na wielbłądach". No to poniedziałek i wtorek mamy zaplanowany, a co z resztą pobytu?

Złośliwy wielbi może być utrapieniem nawet podczas takiej fajnej wycieczki

G jak Grecja

Kto by pomyślał że: "W stolicy Grecji dzieci mogą robić niemal wszystko to, co dorośli, dlatego nikogo nie dziwi, że przebywają z rodzicami do późnego wieczoru w restauracjach".  - I to rozumiem, przynajmniej jest komu odprowadzić rodziców do hotelu.

H jak Hiszpania

"Kraj niezwykle przyjazny dla dzieci (...) pociechom pozwala się szaleć aż do nocy".  Czyli lepiej niż w Grecji... Dla tych co tęsknią za kawalerskimi lub panieńskimi czasami miejsce idealne! Lub ewentualnie dzieci niech szaleją same do rana, a my możemy spokojnie wyspać się w hotelu.

Jest imprezka!

I jak nie kochać Sycylii?

"Sycylijczycy kochają dzieci i odnoszą się do nich z sympatią", i dlatego "na Sycylii nie ma zbyt wielu toalet. Na wszelki wypadek warto mieć ze sobą własny papier toaletowy" bo "Sycylijska kuchnia jest dostosowana do potrzeb dzieci, które chętnie jedzą makaron, ryż i różne przekąski". A po tych przekąskach to może być różnie. Na szczęście: "nie ma większego problemu z pieluszkami jednorazowymi". Ufff ... po raz pierwszy!

No tak, jak włochy to musi być pizza

J jak jedzenie w Tunezji

"Jedzenie w miejscowych lokalach jest często zbyt ostre dla małych turystów, ale dzieci tunezyjskie wychowuje się na dość pikantnych potrawach. Zawsze można jednak zamówić zwyczajny omlet lub kurczaka z frytkami".  I mieć nadzieję, że nie zostały doprawione na ostro!

Na bazarku można nawiązać także nowe znajomości.

K jak Kenia

"Głównym problemem jest zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa. Trzeba je cały czas pilnować. Uważać aby nie zjadły dziwnych owadów lub nie wypiły wody ze strumienia, którą poda im życzliwie miejscowa mama". "Zabieranie ze sobą małych dzieci na safari jest nieroztropne. Nie wiedzą gdzie są, a ich ciągłe marudzenie może doprowadzić do obłędu" (!). -Po takich opisach zarówno Kenia jak i Petersburg znajdą się na liście miejsc omijanych szerokim łukiem, jeśli planujecie podróżować z dziećmi. No chyba że w planie macie obłęd lub cyrk. Albo wręcz przeciwnie - na top liście wakacji bez dzieci.

L jak lecieć do Wietnamu po "a ti ti bobasku"

"Wietnamczycy ubóstwiają dzieci i poświęcają im wiele uwagi, nie stronią od uścisków i poklepywania. Na Północy szczypanie policzków dziecka jest wyrazem miłości i zachwytu". Po trzysetnym "a ti ti bobasku" nawet najbardziej cierpliwe dziecko opanuje sztukę samodzielnego zakupu biletu powrotnego do domu.

Bobaski w akcji

Ł jak efekt łał (wow) w Finlandii

"W Helsinkach można uzyskać spis opiekunek do dzieci". Działało do zeszłego roku, bo teraz jest (RODO). "Atrakcja Świat Muminków - park tematyczny oparty na popularnych motywach i zaludniony postaciami znanej bajki". Psychodeliczne wspomnienie z dzieciństwa, tak jak bajka "O czym szumią wierzby". Wizyta w tej atrakcji może wywołać złe wspomnienia z dzieciństwa, ale -może w obecnych czasach trafi do wyobraźni najmłodszych?

Nie ma co, dzieciaki są szczere do bólu.

M jak Majorka.

"Wystarczy jeden dziecięcy uśmiech, a już rozjaśnia się twarz kelnera nie w humorze czy zestresowanej pokojówki". -Delikatnie przemycone, zakamuflowane ostrzeżenie przed niemiłym personelem? - nieźle. Zrozumiałem!

 

Kiedy dzieciaki się rozbrykają...

N jak Norwegia

"Mnóstwo przestrzeni dla najmłodszych turystów". "Długa podróż, duże odległości, wysokie ceny - na pozór Norwegia nie jest dobrym krajem na rodzinny wypoczynek". - Kolejne pseudo zachęty, ale widocznym światełkiem w tunelu jest zwrot: "Co rok wielu rodziców podąża latem na północ z pociechami na tylnym siedzeniu". - W końcu ktoś musi nam przypomnieć, że jest środa i to jest ten dzień kiedy po dwóch dniach jazdy prosto trzeba skręcić w prawo.

 

O jak "och ta Hawana"

"Dzieci będą mogły zobaczyć jak uprawia się i przetwarza trzcinę cukrową, tytoń i kawę". Czyli rum, cygara i kawusia. Po takiej zaprawie będziemy rodzinnie" w Museo de la Ciudad ...(gdzie) regularnie odbywają się pokazy tańca i inne imprezy"  - Jak to się mówi będzie grubo!

 

P Portugalia, południe

"W Algarve jest więcej atrakcji dla dzieci niż w Alentejo". "Południe jest miejscem, w którym najmłodsi czują się bardzo dobrze". A to akurat wiemy, byliśmy już w Grecji i Hiszpanii. Jednak w Portugalii z imprezy mamy szansę wrócić rano i to w dodatku sami, bo: "W wielu hotelach można zamówić opiekunkę do dziecka". 

 

Bo podróże to same kłopoty

R jak Rzym i Watykan

"Dzieci mogą skorzystać z wielu zniżek, dlatego przed wejściem do muzeum, parku czy na teren jakiegoś zabytku warto zapytać o rabaty". Trzeba zapytać, by nie popaść w finansową ruinę. W przypadku większej rodziny to pytałbym o ra-ba-ci-ko, a nawet o ra-ba-tora!

 

Ktoś ma jakieś pytania? - służę uprzejmie.

S jak Szwecja, S jak Sztokholm

"Dzieci są tu mile widziane, Sztokholm jest przyjazny dzieciom i może wiele zaoferować małym odkrywcom" bo "Kto choćby przez chwilę przyjrzy się życiu miasta, zauważy od razu, że w Sztokholmie aż roi się od dzieci". - No to chyba byliśmy w dwóch rożnych miastach, albo wszystkie dzieci akurat wyjechały na wakacje. Pewnie do Grecji, Hiszpanii lub ewentualnie Portugalii.

 

W środkach komunikacji publicznej pilnujemy plecaków

T jak Teneryfa

A teraz złota myśl: "Mali goście są ważnymi gośćmi".  "W dużych kompleksach dzieci maja osobne baseny, kąciki do zabaw, czasem nawet wyszkolony personel".  -Ciekawe czy tak wyszkolony jak orki z Loro Parku? 

 

A to ćwiczenie na.... wyciszenie.

U jak udać się na Maltę i Gozo

"Najmłodszych turystów traktuje się bardzo przyjaźnie".   - Nie sprawdziłem na własnym dziecku, bo akurat te wyspy zwiedziłem w towarzystwie samych dorosłych. Od początku zachowywaliśmy się jak dzieci. I dlatego był to wyjazd szczególny, okraszony wieloma wyjątkowymi wspomnieniami.

 

W jak Wyspy Kanaryjskie

"Mieszkańcy Wysp Kanaryjskich, podobnie jak wszyscy Hiszpanie, kochają dzieci tak więc nie będzie raczej żadnych problemów jeśli zdecydujemy się je zabrać". - Ufff? po raz drugi. Jednak autor podparł się słowem "raczej", które zostawia nam furtkę na pozostawienie dzieci pod troskliwą opieką dziadków.

 

Papużki z Moro Jable

Z jak zabieranie dzieci do kuchni na Krecie. Brrrrr

"Kreteńczycy uwielbiają dzieci. W lokalach często się zdarza, że grupa greckich dzieci okupuje jeden stolik". - To pewnie jakiś wabik by nie rozchodziły się przed głównym numerem: "W restauracji (!) po pewnym czasie dzieci mogą zostać zabrane do kuchni" - Ale nie martwcie się - zwykle wracają. Załoga chce im tylko pokazać, co też przygotowała dla was na zwykle smutny i nudny, kolejny dzień waszego urlopu bo:

"Jutro zaczniemy dzień od kremowego jogurtu polanego pachnącym miodem, by później zrobić zakupy w piekarni, gdzie nie sposób oprzeć się świeżym ciasteczkom z lukrową polewą. Na nabrzeżu czekają już kolejne atrakcje: rybacy czyszczą i naprawiają sieci, tysiące maleńkich rybek pływa w kryształowej wodzie między skałami, a na pobliskiej ulicy spotkać można objuczonego osła"

 

Teraz możemy odpocząć
Informacja o prawach autorskich: Wszystkie zdjęcia na tej stronie są chronione prawem autorskim. Nie mogą być kopiowane, drukowane, powielane, modyfikowane lub wykorzystane w inny sposób bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich. Copyright by S. Mierzwa 2010-2017