08/17/18

28/28 Tarnica, Bieszczady

1346 m n.p.m. Tarnica, Bieszczady.

Za chwile koniec, koniec przygód z Koroną Gór Polski. Jak zaplanować dziewczynom ten ostatni szczyt? Może zachód słońca? Niestety pogoda burzowa. Na popołudnie zapowiadają dudnienie. Zatem nie ma co czekać. Albo dziś, albo mamy problem. Z Wrocławia na Tarnicę jest jakieś 580 km, a czas mamy tylko dziś. Zatem z Wołosatego startujemy przed południem dobrze znanym mi szlakiem. Tłoczno. Z lewej gdzieś tam dudni. Ok. 14-tej jesteśmy na Przełęczy pod Tarnicą. "Dzień dobry wszystkim, których minąłem i których minę" - rzucam do ponad setki ludzi odpoczywających pod szczytem. Podświadomie czuję napięcie spowodowane końcem naszej pięknej przygody. Dziesięć minut później z odkręconym szampanem odliczam od dwudziestu ośmiu do jednego. Koniec! Mamy Koronę Gór Polski. Na szczycie jest z 200 osób. Przed szczytem zatrzymuje się ogromna, deszczowo-burzowa chmura. Halicz, Rozsypaniec, Opołonek, Pikuj i cała ukraińska strona widoczna, tak na 30 km. Jesteśmy zdobywcami Korony Gór Polski! Jesteśmy starsi o ponad trzy lata, za nami 28 wycieczek w góry, parę tysięcy metrów przewyższeń, mnóstwo wspomnień i przygód. Godziny rozmów i wspólnie spędzonego czasu pośród gór. Chwile piękne i chwile groźne, wesołe i smutne. Za nami Korona Gór Polski...

 

Cel Tarnica
Mamy 28-my ostatni szczyt z KGP
Tarnica

<<< poprzedni szczyt

następny szczyt >>>

 

Informacja o prawach autorskich: Wszystkie zdjęcia na tej stronie są chronione prawem autorskim. Nie mogą być kopiowane, drukowane, powielane, modyfikowane lub wykorzystane w inny sposób bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich. Copyright by S. Mierzwa 2010-2017